Posłuchaj tego artykułu
Szacowany czas czytania to 3 minuty
Wersja audio tego artykułu została wygenerowana przy użyciu technologii opartej na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy w wymowie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle przeglądać i poprawiać wyniki.
Feria z ponad 350 osobami na pokładzie zatonęła wcześnie w poniedziałek niedaleko jednej z wysp na południowych Filipinach, zabijając co najmniej 18 osób – poinformowali urzędnicy. Ratownicy uratowali setki innych, podczas gdy flota statków straży przybrzeżnej i marynarki wojennej poszukiwała tych, którzy wciąż są zaginieni.
M/V Trisha Kerstin 3, prom towarowo-pasażerski kursujący między wyspami, płynął z portowego miasta Zamboanga na południową wyspę Jolo w prowincji Sulu z 332 pasażerami i 27 członkami załogi, gdy najwyraźniej napotkał problemy techniczne i zatonął po północy, powiedzieli urzędnicy straży przybrzeżnej.
Prom zatonął przy dobrej pogodzie około milimila od wioski wyspiarskiej Baluk-baluk w prowincji Basilan – powiedział komandor straży przybrzeżnej Romel Dua. „Na pokładzie był oficer ds. bezpieczeństwa straży przybrzeżnej, który pierwszy zadzwonił i poinformował nas o konieczności wysłania statków ratowniczych” – powiedział Dua, dodając, że oficer bezpieczeństwa przeżył.
Ratownicy uratowali co najmniej 316 pasażerów i członków załogi odnaleźli 18 ciał – poinformowali urzędnicy. Straż przybrzeżna i statki marynarki wojennej, wraz z samolotem do nadzoru, helikopterem Black Hawk sił powietrznych i flotami łodzi rybackich prowadziły operacje poszukiwawczo-ratownicze dla około dwudziestu osób uważanych za zaginione w okolicach Basilan, powiedział Dua.
Jeden z uratowanych pasażerów, Mohamad Khan, powiedział, że statek nagle przechylił się na bok i zaczął nabierać wody, wyrzucając ludzi, w tym jego i jego żonę trzymającą ich sześciomiesięczne dziecko, do morza w ciemności. On i jego żona zostali uratowani, ale ich dziecko utonęło.
„Moja żona straciła uchwyt naszego dziecka i wszyscy zostaliśmy rozdzieleni na morzu” – opowiedział zrozpaczony Khan wolontariuszowi ratownikowi, Gamarowi Alihowi, który opublikował wideo z wypowiedzią Khana na Facebooku.
Podczas gdy Khan opowiadał o ich dramacie, jego żona płakała.
Przyczyna zatonięcia niejasna
Alih, radny wioski z Zamboanga, powiedział agencji Associated Press, że zdecydował się ochotniczo pomóc w akcji poszukiwania i ratowniczej, ponieważ niektórzy z jego krewnych znajdowali się wśród pasażerów promu. Wszyscy przeżyli.
Straż przybrzeżna i statki marynarki wojennej, wraz z samolotem do nadzoru, helikopterem Black Hawk sił powietrznych i flotami łodzi rybackich prowadziły operacje poszukiwawczo-ratownicze w okolicy Basilan, powiedział Dua.
Gubernator Basilanu, Mujiv Hataman, powiedział, że kilku pasażerów i dwie ciała zostały przetransportowane do Isabeli, stolicy prowincji, gdzie na nich czekał oraz wozy karetki.
„Przyjmuję tutaj 37 osób na nabrzeżu. Niestety dwie są martwe” – powiedział Hataman, rozmawiając przez telefon komórkowy z nabrzeża Isabeli.
Przyczyna zatonięcia promu nie jest jeszcze jasna i będzie przeprowadzone śledztwo, powiedział Dua, dodając, że straż przybrzeżna zweryfikowała statek przed wypłynięciem z portu w Zamboanga, i nie było oznak przeciążenia.
Wypadki morskie są powszechne w archipelagu Filipin z powodu częstych burz, źle utrzymywanych jednostek, przepełnienia i niewłaściwej egzekucji przepisów bezpieczeństwa, zwłaszcza w odległych prowincjach.
W grudniu 1987 r. prom Dona Paz zatonął po zderzeniu z tankowcem w centralnych Filipinach, zabijając ponad 4 300 osób w najtragiczniejszej w historii pokoju katastrofie morskiej.



