CEO fundacji mikeroweWorks Foundation, Mike Rowe, dołącza do programu 'Varney & Co.’ aby omówić ludzi przechodzących z pracy biurowej na pracę fizyczną oraz uruchomienie inicjatywy w Teksasie mającej na celu promowanie zawodów rzemieślniczych.
W miarę jak sztuczna inteligencja wstrząsa miejscami pracy biurowej, Mike Rowe ostrzega przed cichą, ale istotną zmianą w pracy fizycznej, która może odmienić sposób, w jaki Amerykanie postrzegają pracę, płace i bezpieczeństwo zatrudnienia.
According to the „Dirty Jobs” host, employers across industries are scrambling to fill skilled trade positions, revealing a labor gap widened by decades of emphasis on four-year college degrees.
„Przemysł motoryzacyjny potrzebuje ponad 100 000 wykwalifikowanych pracowników natychmiast… Larry Fink z BlackRock mówi o czterech do pięciuset tysiącach elektryków potrzebnych wyłącznie w jego portfelu firm,” powiedział Rowe.
Rowe’s warning mirrors a „Wall Street Journal” report published last week, which found many white-collar professionals feeling increasingly „stuck,” facing layoffs, stagnant wages and repeated rejections, while demand for skilled trade labor continues to surge.
„Certainly nobody has a crystal ball, but it seems pretty clear, and I haven’t talked to anybody that disagrees with the idea that the category of jobs or the cohort of workers least likely to be disrupted by AI is going to be welders and electricians and steam fitters and pipe fitters, and energy workers and so forth,” Rowe said.






