Zawodowy piłkarz, który zmarł z powodu wirusa zjadającego mięso, mógłby zostać uratowany, gdyby ratownicy zabrali go do szpitala – oznajmił sądmedrców.
Luke Abrahams, 20-letni mężczyzna, zmarł na sepsę i martwicze zapalenie powięzi w Northampton General Hospital 23 stycznia 2023 r.
Intervencja chirurgiczna dzień wcześniej mogłaby uczynić „różnicę” – powiedziała zastępca koroner Sophie Lomas podczas przesłuchania w The Guildhall.
Jednakże nie mogła jednoznacznie stwierdzić, czy „wcześniejszy transport” zapobiegłby śmierci pana Abrahamsa.
East Midlands Ambulance Service powiedziało, że „głęboko przepraszają”, że nie skorzystali z okazji zabrania 20-latka do szpitala.
Mówiąc po czterodniowym dochodzeniu, jego brat Jake powiedział, że jego rodzina „nigdy nie wybaczy NHS za zawiódł Lukena”.
Pan Abrahams skarżył się na ból gardła kilka dni przed śmiercią i udał się do lekarza, który zdiagnozował go na anginę i przepisał antybiotyki.
Później zaczął być unieruchomiony z silnymi bólami w nogach po pogorszeniu stanu zdrowia, a 20 stycznia lekarz dyżurny błędnie zdiagnozował u niego rwa kulszowa w konsultacji wideo.
[Dodatkowe informacje: Luke Abrahams zmarł na sepsę i martwicze zapalenie powięzi. Rodzina uważa, że błędy w diagnozie przyczyniły się do jego śmierci.]
Strona główna Aktualności Mężczyzna, który zmarł na sepsę, mógł zostać uratowany, gdyby został zabrany przez...






