Minister Finansów François-Philippe Champagne odezwał się w obronie twierdzeń prezydenta USA Donalda Trumpa na temat sojuszników USA w Afganistanie jako próbę przekształcenia historii.
Trump fałszywie twierdził, że wojska z krajów członkowskich NATO spoza USA omijały fronty wojny afgańskiej. Powiedział, że nie jest pewny, czy sojusz będzie gotowy do wsparcia Stanów Zjednoczonych w przypadku ewentualnego wezwania.
„Nigdy nie potrzebowaliśmy ich; nigdy naprawdę niczego od nich nie prosiliśmy,” powiedział Trump, odnosząc się do swoich sojuszników z NATO w wywiadzie z Fox News w Davos w Szwajcarii w czwartek.
„Wysłali trochę wojska do Afganistanu, czy to czy tamto. I tak, zostali, trochę się cofnęli z frontów.”
Ratusz po raz kolejny sprawiał wypowiedzi Trumpa podczas konferencji prasowej w piątek.
„Nie można przekształcać historii…. Jesteśmy dumni z naszych żołnierzy, wiemy, jakiej ofiary dokonali,” powiedział Champagne dziennikarzom.
„Nie potrzebujemy komentarzy od kogokolwiek innego, aby poznać siłę naszych sił zbrojnych… wiedzą, co zrobili, my wiemy, co zrobili i świat wie, co zrobili.”
Minister Obrony David McGuinty dołączył swoim głosem do Champagne’a w przeciwdziałaniu komentarzom Trumpa.
„Nie było żadnego cofania się. Tylko stanie obok siebie, razem na pierwszej linii z naszymi sojusznikami,” powiedział McGuinty w oświadczeniu medialnym w piątek.
Wojna afgańska była jedynym momentem wykorzystania Artykułu 5 założycielskiego traktatu NATO. Artykuł ten stanowi klauzulę o wzajemnej obronie, zobowiązującą wszystkie państwa członkowskie do udzielenia pomocy innemu członkowi, którego suwerenność lub integralność terytorialna mogą być zagrożone.
Nigel Williams, kanadyjski weteran wojny w Afganistanie, powiedział w rozmowie z CBC News, że poczuł „złość, gniew i rozczarowanie”, gdy pierwszy raz usłyszał komentarze Trumpa.
„Spróbuj powiedzieć to matce, która pochowała syna, lub żonie, która pochowała męża, lub mężowi, który pochował żonę. To nie przejdzie zbyt dobrze” – powiedział prowadzący Andrew Nichols.
Williams wskazał szczególnie na rolę Kanady w Kandaharze – siedlisku aktywności talibów – między 2005 a 2011 rokiem jako przykład działań kanadyjskich sił na pierwszej linii wojny, pomimo twierdzeń Trumpa.
„Niewątpliwie jego perspektywa różni się od mojej – myślałem, że to były prawdziwe kule i prawdziwe IED [improvisowane ładunki wybuchowe], które następowały i wybuchały wokół nas” – powiedział.







