Strona główna Aktualności Trump grozi 200% cłami na francuskie wina, aby skłonić Macrona do „Board...

Trump grozi 200% cłami na francuskie wina, aby skłonić Macrona do „Board of Peace” | CBC News

21
0
Ikona tekstu na mowę

Posłuchaj tego artykułu

Przewidywany czas: 4 minuty

Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy wymowy. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby stale oceniać i poprawiać wyniki.

Francuski prezydent Emmanuel Macron we wtorek powiedział, że Europa nie ulegnie szantażowi i nie da się zastraszyć, ostro krytykując prezydenta USA Donalda Trumpa za groźbę nałożenia wysokich ceł, jeśli Europa nie pozwoli mu przejąć Grenlandii.

Podczas gdy inni przywódcy europejscy starali się zachować umiarkowany ton, aby zapobiec eskalacji sporu transatlantyckiego, Macron stanął zdecydowanie po swojej stronie.

Francja, a także Europa, nie będą „pasywnie akceptować prawa silniejszego”, powiedział Macron na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii, dodając, że zrobić inaczej prowadziłoby do ich „upodlenia”.

Zamiast tego, jak stwierdził, Europa będzie nadal bronić terytorialnego suwerenności i zasady prawne, mimo że – jego zdaniem – zachodzi przesunięcie w stronę świata bez reguł. Może to obejmować odpowiedź UE własnymi surowymi sankcjami handlowymi.

„Wolimy szacunek niż szantaż” – powiedział Macron. „I wolimy zasady prawne od brutalności.”

Macron nosił okulary lotnicze podczas swojego przemówienia, co Pałac Elizejski określił jako ochronę oczu z powodu pęknięcia naczynia krwionośnego.

Przemówienie to wygłosił po tym, jak Trump zagroził ogromnymi cłami wobec francuskich win i szampanów oraz opublikował prywatne wiadomości od Macrona, co stanowił niezwykłe naruszenie dyskrecji dyplomatycznej.

OBEJRZYJ | Macron podczas Światowego Forum Ekonomicznego:

Emmanuel Macron mówi, że UE nie powinna ulegać 'prawu silniejszego’

Francuski prezydent Emmanuel Macron we wtorek powiedział, że Unia Europejska nie powinna ulegać 'prawu silniejszego’. Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii stwierdził, że zastanawiające jest to, że UE musi rozważać użycie swojego 'instrumentu antyprzymusowego’ przeciwko USA. (Macron nosi ciemne okulary ze względu na problem z oczami.)

Trump już w sobotę obiecał wprowadzenie fali narastających ceł od 1 lutego wobec kilku europejskich sojuszników, w tym Francji, dopóki Stany Zjednoczone nie uzyskają możliwości przejęcia Grenlandii, co główne państwa UE odrzuciły jako szantaż.

„Bezustanne gromadzenie” nowych ceł przez Waszyngton „jest fundamentalnie nie do przyjęcia” – stwierdził Macron w Davos – „zwłaszcza gdy są one używane jako nacisk wobec suwerenności terytorialnej”.

Co zrobi Europa?

Liderzy UE postanowili w weekend zwołać w Brukseli w czwartek wieczorem nadzwyczajny szczyt poświęcony Grenlandii.

Cła na towary o wartości 93 miliardów euro z USA, które UE przeznaczyła, gdy Trump zawarł umowę handlową z blokiem latem ubiegłego roku, mogą zostać wprowadzone w życie 6 lutego.

Macron naciskał, aby UE również rozważyła pierwsze użycie swojego Instrumentu Antyprzymusowego, potocznie znanego jako „bazuca handlowa”, co mogłoby ograniczyć dostęp USA do przetargów publicznych lub ograniczyć handel usługami, takimi jak platformy technologiczne. Macron powiedział we wtorek, że to „szalone”, że doszło do tego.

Zepsuty związek

Stosunki prezydenta USA z Europą jako całością zdecydowanie się pogorszyły z powodu jego próby odebrania suwerenności nad Arktyczną wyspą od innego członka NATO – Danii, co wstrząsnęło europejskim przemysłem i posłało wstrząsy przez rynki finansowe.

Trump również poczuł się dotknięty niechęcią Francji do dołączenia do proponowanej „Rady Pokoju”, nowej międzynarodowej organizacji, którą miałby prowadzić. Paryż wyraził obawy co do wpływu tego na rolę Organizacji Narodów Zjednoczonych.

<img alt="Logotyp Forum Ekonomiczne Światowego jest wyświetlany na banerze w Davos we wtorek. Macron naciskał na UE, aby również rozważyła pierwsze użycie swojego instrumentu antyprzymusowego, potoczn… (Romina Amato/Reuters)

Na pytanie o stanowisko Macrona w sprawie tzw. Rady Pokoju, Trump powiedział późno w poniedziałek: „Nałożę 200-procentowy cło na jego wina i szampany, a on dołączy, ale nie musi”.

Kilka godzin później Trump opublikował na swoim koncie Truth Social zrzut ekranu z korespondencji z Macronem.

W tej korespondencji, której autentyczność potwierdził informator bliski Macronowi, Macron powiedział Trumpowi „Nie rozumiem, co robisz na Grenlandii” i zaproponował zorganizowanie spotkania G7 z udziałem Rosji i innych. Ani Trump, ani źródło francuskie nie ujawniły daty tych wiadomości.

Nie planowane spotkanie Trumpa z Macronem w Davos

Macron potwierdził, że nie ma planów przedłużenia swojego pobytu w Davos do środy, kiedy przyjedzie Trump do szwajcarskiego kurortu górskiego.

„Nie muszę zmieniać mojego harmonogramu” – powiedział dodając, że od dawna planowano, że wyjedzie wieczorem.

Macron, który opuści urząd w połowie 2027 roku, jest prezydentem Francji od 2017 roku. Jego stosunki z Trumpem miały wzloty i upadki od pierwszej kadencji Trumpa, gdzie Macron zdążał między pochlebstwem a ostrzejszą retoryką.

Francuscy urzędnicy od dawna bronili starań Macrona o bezpośrednie zaangażowanie z Trumpem, twierdząc, że mężczyźni często rozmawiają improwizowane i wymieniają SMS-y poza oficjalnymi kanałami dyplomatycznymi.

Osoby bliskie Macronowi powiedziały, że Trump skierował swoją uwagę na niego, ponieważ stanął w obronie zasad demokratycznych.

„Poprzez prowadzenie oporu, Francja staje się celem” – powiedział Reutersowi Poseł Pieyre-Alexandre Langlade z obozu Macrona.