Patrick Bamford wypowiada: „Kiedy nie gra się w piłkę, życie trochę traci swoją synchronizację”. W ciągu ostatnich dwóch lat dla Patricka Bamforda było to czas frustracji, który osiągnął szczyt w kampanii, gdy zdołał tylko wystąpić w 17 meczach mistrzostw w zeszłym sezonie, co doprowadziło do jego zwolnienia z Leeds United po ich awansie z powrotem do Premier League. W końcu pozostał bez klubu przez kilka miesięcy.
Powiedział też: „Większość poranków trenowałem od 8 rano do lunchu, czy to na siłowni, na boisku czy na bieżni. To mnie zajmowało.” Poza tym trochę grałem w golfa, dopóki nie zrobiło się zimno i spędzałem czas z rodziną. Nigdy nie było mi nudno, ale zawsze było to uczucie chęci powrotu do prawdziwego grania.”
Trenował z Coventry City, ale nie został podpisany. Ostatecznie zgłosiło się Sheffield United. Był to nieoczekiwany ruch, biorąc pod uwagę nieco skomplikowaną historię między tymi dwoma stronami. To dopiero w zeszłym kwietniu napotkał problem, kiedy na mediach społecznościowych pojawił się filmik, w którym skierował wulgarny śpiew w kierunku Blades i szefa Chrisa Wildera podczas świętowania awansu przez Leeds.
Jednak podpisano krótkoterminowy kontrakt i pomimo braku niedawnej akcji, Bamford od razu odnosił sukcesy. Zdobył pięć bramek w mistrzostwach w swoich pierwszych sześciu startach.
Bamford odrzuca pomysł, że przerwa pomogła mu odzyskać energię w wieku 32 lat, ale na pewno czuje, że nieco zmieniła jego perspektywę.”Nie wiem, czy przerwa pomogła fizycznie, ale myślę, że mentalnie na pewno bardziej to cenię. Powrót do tego i poczucie bycia częścią tego znowu dało mi dodatkowego kopa.”
Niewątpliwie, z dobrą formą i jego przeszłością, w styczniu pojawiło się zainteresowanie z innych miejsc, gdy jego krótkoterminowa umowa zbliżała się do wygaśnięcia. Ale teraz zostaje, po podpisaniu 18-miesięcznego kontraktu na początku stycznia. Uważa, że jest w odpowiednim miejscu, aby kontynuować swoją piłkarską podróż.





