Strona główna Aktualności Wywiad: Dowódca Sił Specjalnych Ukrainy ruchu oporu

Wywiad: Dowódca Sił Specjalnych Ukrainy ruchu oporu

20
0

Żołnierze batalionu Szaman trenują w opuszczonym budynku w ukrytej lokalizacji na Ukrainie 1 kwietnia 2023 r. (Serhii Mykhalchuk / Global Images Ukraine via Getty Images)

Opór podczas okupacji rosyjskiej jest niezwykle niebezpieczny – nawet najmniejszy przejaw wsparcia dla Ukrainy może skutkować uwięzieniem, torturami, a nawet śmiercią.

Lista udokumentowanych zbrodni wojennych przeciwko Ukraińcom w rosyjsko-okupowanych terytoriach jest prawie nieskończona. Mężczyźni są przymusowo zmobilizowani do armii Rosji i zmuszeni stanąć twarzą w twarz z bronią swoich rodaków. Przemoc seksualna wobec kobiet jest używana przez rosyjskich żołnierzy jako broń wojenna. Dzieci są albo porwane, albo zmuszone do obozów wojskowych i indoktrynowane, aby w przyszłości walczyć przeciwko Ukrainie.

Pomimo wszystkiego Ukraińcy na rosyjsko-okupowanych terytoriach nadal decydują się ryzykować wszystko w imię oporu. Jedną z opcji otwartych dla nich jest dołączenie do ruchu oporu prowadzonego przez Siły Specjalne Ukrainy (SSO).

W wywiadzie udzielonym Kyiv Independent dowódca ruchu oporu SSO podzielił się spostrzeżeniami dotyczącymi sposobu jego funkcjonowania pod rosyjską okupacją.

Ten wywiad został edytowany ze względu na długość i jasność. Tożsamość dowódcy nie została ujawniona ze względów bezpieczeństwa.

Kyiv Independent: Czym dokładnie jest ruch oporu SSO i kiedy i dlaczego się pojawił?

Dowódca: Ogólnie, opór na Ukrainie pojawił się bardzo dawno temu, od kiedy Ukraińcy zaczęli walczyć o swoją niepodległość, zwłaszcza przeciwko Rosji. Ruch oporu SSO pojawił się na Ukrainie w 2016 roku, wraz z powstaniem SSO.

Jego celem było zaangażowanie jak największej liczby ludności cywilnej w walkę przeciwko Rosji, a zwłaszcza tej części populacji, która z różnych powodów pozostaje na terenach okupowanych.

Podstawowo, naszym celem jest to samo, co dla wszystkich innych Sił Zbrojnych Ukrainy i dla całego narodu ukraińskiego – wyparcie armii rosyjskiej i ich władz okupacyjnych z naszych terytoriów, przywrócenie naszej integralności terytorialnej i obrona naszej suwerenności.

Kyiv Independent: Jakie są główne metody i formy oporu, których używacie?

Dowódca: Używamy głównie klasycznych metod, zarówno przymusowych, jak i pokojowych. Szkolimy cywilów w obsłudze małych broni oraz specjalnych improwizowanych ładunków wybuchowych, których używają do niszczenia wrogów na terenach okupowanych przez Rosję.

Używamy także szeroko form pokojowych, aby wpłynąć na rosyjskich żołnierzy, zastraszyć ich różnymi sposobami i zakłócić ich wysiłki. A także zachęcamy naszych obywateli pozostających pod okupacją do walki z wrogiem lub zastraszenia tych, którzy kolaborują z Rosjanami.

Kyiv Independent: Jak szkolicie ludzi mieszkających pod okupacją?

Dowódca: Niektórych z osób, które angażujemy, szkoliliśmy nawet przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę i po prostu pozostali w okupowanych terytoriach. Teraz wykorzystują umiejętności i zdolności, które zdobyli przed inwazją, do wykonania naszych zadań.

Szkoliliśmy także ludzi wtedy, gdy jeszcze istniała możliwość przemieszczania się na linii frontu.

Kyiv Independent: Mówisz, że do twojego ruchu może dołączyć każdy, nawet nauczyciele — w jaki sposób mogą oni pomóc?

Dowódca: Przede wszystkim nie każdy może do nas dołączyć. Nie pracujemy z nieletnimi, nie współpracujemy z osobami chorymi. A jeśli zrozumiemy, że osoba, na podstawie rozmów kwalifikacyjnych, ma określoną motywację, określone zdolności…

Ale szczególną cechą naszego ruchu oporu jest to, że każda osoba, niezależnie od zawodu, może być zaangażowana w ruch oporu. I w jakiś sposób mogą przyczynić się do realizacji zadań albo realizować je bezpośrednio.

„Wielu ludzi do nas dołącza z zemsty, ponieważ ich niewinni krewni zostali zabici. Ich majątek został zniszczony przez czołgi i pociski, bez uzasadnienia.”

Na przykład ten sam nauczyciel, ucząc dzieci w szkole, może zapewnić właściwe wychowanie, przekazać właściwe wartości młodym ludziom, którzy w przyszłości będą tam żyć i rozumieć, że muszą odczekać czas, dopóki trwa okupacja. I nie ulegać manipulacji ze strony Rosjan.

Staramy się także w każdy możliwy sposób chronić ludzi, ponieważ faktycznie ich tam jest coraz mniej.

Kyiv Independent: Jaka jest główna motywacja ludzi, którzy dołączają do ruchu oporu?

Dowódca: Przede wszystkim motywacją ludzi jest odrzucenie Rosjan z naszych terytoriów.

Każda świadoma osoba rozumie, dlaczego tutaj przyszła i widzi, co robi. Ci, którzy są starsi lub w średnim wieku, rozumieją i wiedzą z historii, co oznaczała obecność Związku Radzieckiego na naszym terytorium. I oczywiście, nikt nie chce Związku Radzieckiego 2.0.

A tym bardziej młodzi ludzie, którzy są przyzwyczajeni do życia swobodnego, podejmowania wolnych decyzji dotyczących tego, jak żyć, gdzie żyć, bez instrukcji z Kremla. Oczywiście, nie chcą tego i rozumieją, że wolność trzeba obronić.

Wielu ludzi do nas dołącza także z zemsty, ponieważ ich krewni zostali zabici, a ich majątek został zniszczony przez czołgi i pociski, bez uzasadnienia.

Kyiv Independent: Czy możesz powiedzieć nam główne powody, dla których ludzie decydują się pozostać żyć pod okupacją?

Dowódca: Większość z nich to osoby powiązane z pewnymi zasobami materialnymi. Ludzie, którzy mieli tam firmy, ludzie, którzy mieli ziemię, ludzie, którzy mieli nieruchomości. Wielu ma starszych rodziców i nie opuścili ich na czas, a teraz trudno jest odejść.

Niektórzy myśleli, że szybko się skończy, ale to nie skończyło się szybko. Teraz, nawet jeśli ktoś chciałby odejść, nie ma środków, na przykład ze wszystkimi swoimi dobrami. Albo nie ma dokąd pójść. To są główne powody, dla których ludzie pozostają.

Zdarzają się także przypadki, gdy ludzie pozostają, aby być częścią ruchu oporu na okupowanych terenach. Potajemnie ewakuują swoje rodziny na terytorium kontrolowane przez Ukrainę z czasem, albo nawet na terytorium Federacji Rosyjskiej, podczas gdy sami pozostają i kontynuują wykonywanie zadań.

Kyiv Independent: Czy Rosjanie także dołączają do waszego ruchu?

Dowódca: Wiele Rosjan kontaktuje nas poprzez nasze kanały. Mają również już motywację. Widzimy, że teraz jest to głównie nienawiść do Putina, jego reżimu, i sposób, w jaki ludzie postrzegają swoją przyszłość i rozumieją, że nie widzą jej w Federacji Rosyjskiej.

Rozumieją, że Rosja staje się izolowana, że są zamykani, i ludzie rozumieją, że jeśli to nie zostanie zatrzymane, skończą jak Korea Północna pewnego dnia. Tylko z większym terytorium.

Współpracujemy głównie z tymi Rosjanami, którzy w jakiś sposób znaleźli się na naszych okupowanych terenach oraz z tymi Rosjanami, którzy chcą zorganizować swój własny ruch oporu – udzielamy konsultacji, jak to odpowiednio zrobić.

Ale musi to być ich własne wyrażenie sprzeciwu wobec ich władz. Mamy wystarczająco dużo własnej pracy.

Kyiv Independent: Czy Europejczycy lub wojska z innych krajów skontaktowały się z wami, aby wymienić doświadczenia lub uzyskać wsparcie?

Dowódca: Tak, teraz jest to osobna dziedzina naszej pracy. Mamy partnerów nie tylko z Zachodu, ale również z Wschodu, którzy chcą wykorzystać nasze doświadczenie w swoich krajach. Tak, że w przyszłości mogą to uwzględnić, gdy duży kraj o dużych zasobach zaatakuje kraj o mniejszych zasobach.

Faktycznie, ruch oporu jest asymetrycznym narzędziem dla słabszych do walki przeciwko silniejszemu. Pamiętamy przypadki historyczne, jak skończyła się sowiecka inwazja Afganistanu.

Rozsądne kraje to rozumieją. Przychodzą do nas i dzielimy się tym doświadczeniem. Szczególnie z krajami wokół Rosji. Nie trzeba być wielkim strategiem, jak Brzeziński czy Kissinger, aby zrozumieć, co się dzieje i kto będzie następny.

Kyiv Independent: Czy wasz opór będzie kontynuowany, jeśli Rosja utrzyma kontrolę nad okupowanymi terytoriami w wyniku negocjacji pokojowych?

Dowódca: W każdym scenariuszu będziemy walczyć, dopóki nasze terytoria nie zostaną wyzwolone. Niezależnie od tego, czy otrzymamy wsparcie od naszych partnerów, czy nie, czy oni uznają te terytoria za rosyjskie czy nie. To nie zależy od nich.

To zależy wyłącznie od nas, Ukraińców, którzy pozostają tutaj na terytoriach kontrolowanych przez Ukrainę i tych obywateli, którzy pozostają na okupowanych terenach.

Oprócz naszego zorganizowanego ruchu oporu, często widzimy przykłady samoorganizowanego oporu – gdy obywatele sami uzyskują broń i opierają się w jakiś sposób bez kontaktowania się z SSO lub służbami wywiadowczymi.

Kyiv Independent: Jaka jest obecna sytuacja na terytoriach okupowanych?

Dowódca: Wiele miast pod okupacją jest już pustych. Rosjanie po prostu spalili tam wszystko żywe i nieożywione. Zamieniają miasta w betonowe pustynie.

Zatem staje się trudniej wykonywać zadania, ponieważ po prostu jest mniej ludzi. Ale jesteśmy cierpliwi. Liczba zadań maleje, gdyż więcej czasu trzeba poświęcić na etap przygotowawczy.

Ale celowo kontynuujemy tę pracę i podejmujemy selekcję bardziej ostrożnie, aby nie marnować naszych wysiłków. Ale nasza praca trwa dalej i będzie trwać tak długo, jak tam są ludzie.

Kyiv Independent: Gdybyś miał możliwość osobiście porozmawiać z Władimirem Putinem, co byś mu powiedział?

Dowódca: Powiedziałbym mu, żeby sp%@#%@#% i zostawił nas w spokoju.

Obejrzyj pełne wideo na kanale Youtube Kyiv Independent.