Ukraina nakazała swoim największym państwowym firmom importować co najmniej połowę zużywanej energii elektrycznej, zwalniając krajową zdolność produkcyjną dla cywilów w walce z największym kryzysem energetycznym wojny – ogłosiła premier Julia Świrydenko 16 stycznia.
Decyzja ta ma miejsce w kontekście trwających ataków Rosji, które sparaliżowały zdolność wytwórczą Ukrainy. Minister Energii Denys Szymał powiedział parlamentowi 16 stycznia, że „żadna elektrownia” nie uniknęła rosyjskich ataków, a w samym 2025 roku odnotowano łącznie 612 ataków kierowanych na infrastrukturę energetyczną.
Dyrektywa dotyczy trzech największych przemysłowych odbiorców energii elektrycznej w Ukrainie: państwowych spółek kolejowych Ukrzaliznytsia, giganta energetycznego państwa Naftogaz oraz koncernu obronnego Ukroboronprom.
Wspólnie one zużywają znaczące ilości energii elektrycznej z już obciążonej siatki Ukrainy. Przeniesienie połowy ich zapotrzebowania na import pozwoli na zwolnienie dodatkowych megawatów dla cywilów borykających się z przerywanymi przerwami w dostawach energii.
Świrydenko powiedziała, że rząd „stworzył wszystkie warunki” do pilnego zwiększenia importu energii elektrycznej z UE. Ukraina importuje energię elektryczną z sąsiednich krajów od czasu, gdy Rosja zaczęła atakować jej sieć w 2022 roku, ale obecny kryzys wymaga dramatycznego zwiększenia skali.
Rząd zachęca również prywatne firmy do dostarczania energii do sieci. Świrydenko ogłosiła specjalną cenę gazu w wysokości 19 000 UAH za metr sześcienny dla zakładów kogeneracyjnych w strefach frontowych i powiedziała, że rząd opracowuje dodatkowe zachęty finansowe dla przedsiębiorców dostarczających energię do krytycznej infrastruktury.
Bariery biurokratyczne są usuwane: firmy mogą teraz pozyskiwać wyposażenie i budować instalacje generujące energię bez dodatkowych pozwoleń, a Narodowa Komisja Regulacji Energii i Usług Komunalnych upraszcza procedury podłączenia do sieci.
Te środki są rezultatem spotkania nadzwyczajnego zarządzonego przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, gdy Kijów wchodzi w swoi drugi tydzień stanu nadzwyczajnego energetycznego.
Atak z 9 stycznia spowodował, że połowa stolicy pozostała bez ogrzewania, gdy temperatury spadły do -15°C. Chociaż ogrzewanie zostało przywrócone w większości budynków, miasto nadal pozostaje na harmonogramie awaryjnego odcięcia prądu.







