Strona główna Aktualności Wiadomość WhatsApp męża nie jest umową, orzekł Sąd Najwyższy

Wiadomość WhatsApp męża nie jest umową, orzekł Sąd Najwyższy

13
0

Rozwiedziona kobieta, która twierdziła, że jej były mąż przekazał jej dom o wartości 1,5 miliona funtów za pomocą WhatsAppa, przegrała swoją sprawę – po tym jak sędzia Sądu Najwyższego orzekł, że wiadomość nie stanowiła wiążącej umowy.

Artystka Hsiao Mei-Lin argumentowała, że tekst od swojego byłego męża finansisty Auduna Gudmundssona stanowił formalną umowę o przekazaniu jej domu, który dzielili w zamożnej dzielnicy Tufnell Park na północy Londynu.

Pani Mei-Lin, lat 54, twierdziła, że ponieważ wiadomość pojawiła się na jej telefonie pod jego nazwiskiem i została wysłana z jego urządzenia, należy ją uznać za „pisemną i podpisaną” umowę.

Sędzia Sądu Najwyższego, pan sędzia Cawson, odrzucił jej argumenty i zobowiązał ją do opuszczenia domu do końca lipca przyszłego roku, stwierdzając, że dowody „daleko odbiegają” od udowodnienia, że chciał on zrezygnować ze swojej części.

„Uważam, że nagłówek w rozmowie na WhatsAppie identyfikujący nadawcę jest analogiczny do adresu e-mail dodawanego przez dostawcę usług na górze e-maila.

„Nie jest on, moim zdaniem, częścią samej wiadomości, ale po prostu stanowi mechanizm zaprojektowany przez odpowiedniego dostawcę usług, aby umożliwić identyfikację nadawcy wiadomości e-mailowej lub WhatsAppa.

„Uważam, że zatem należy go właściwie traktować jako element dodatkowy do samej wiadomości, a nie jako jej część składowa.

„W tych okolicznościach trudno mi dostrzec, że mogło wystąpić niezbędne wola autentykacji.”

Walka pani Mei-Lin o zachowanie rodzinnej posiadłości była ważną sprawą testową prawną dotyczącą tego, czy oświadczenia w wiadomościach WhatsApp mogą stać się wiążące prawnie.

Sąd usłyszał, że podczas negocjacji rozwodowych pan Gudmundsson, lat 54, wysłał SMS do swojej żony, w którym napisał: „Sugeruję, że odpowiedzialność za opiekę nad dziećmi przejdzie w całości na ciebie, wtedy mogę przekazać ci moją część Southcote Road bez żadnych komplikacji, ponieważ nie potrzebuję zakwaterowania w Londynie.”

Pani Mei-Lin to obywatelka Wielkiej Brytanii pochodzenia tajwańskiego, która studiowała w Królewskiej Akademii Sztuki w Londynie i cieszyła się udaną karierą malarską. Pan Gudmundsson prowadził firmę finansową mezzanine.

Para wzięła ślub w 2009 roku, ale rozstała się w roku 2016. Ich rozwód został sfinalizowany w 2020 roku.

Mimo że pani Mei-Lin została obdarowana domem w rozwodzie, pan Gudmundsson ogłosił bankructwo tydzień wcześniej, zadłużając się na kwotę 2,5 miliona funtów.

Oznaczało to, że pani Mei-Lin nie mogła przejąć pełnej własności domu, a po wysłuchaniu w Sądzie Najwyższym w 2024 roku, sędzia orzekł, że jest ona tylko 50% właścicielem, a druga połowa zostanie przekazana do bankructwa pana Gudmundssona.

Podczas dwudniowego wysłuchania apelacyjnego w zeszłym miesiącu, kuratorzy, Maxine Reid-Roberts i Brian Burke, podważali, czy wiadomości WhatsApp ważnie „dysponowały” udziałem pana Gudmundssona w domu.

Steven Fennel, reprezentujący kuratorów, powiedział: „To, że tożsamość konta nadawczego jest jasna, nie oznacza, że wiadomości z tego konta są »podpisane«.”

Oprócz stwierdzenia, że wiadomości nie spełniały wymogu „podpisania” w prawie, sędzia uznał również, że treść wiadomości sama w sobie nie oznaczała natychmiastowego zrzeczenia się przez pana Gudmundssona swojej części.

„Doszedłem do mocnego przekonania, że nie wykazują one pana Gudmundssona wyrażającego w żadnym momencie chęci jednoznacznego i natychmiastowego zrezygnowania ze swojego udziału w nieruchomości na rzecz pani Lin,” powiedział.

Sędzia skrócił czas, jaki pani Lin ma na opuszczenie domu, mówiąc jej, że ma opuścić go do 31 lipca 2027 roku, podczas gdy wcześniej została jej przyznana data do 2032 roku.