W północnokosowskim mieście Mitrowica Północna, w miejscu zabójstwa Olivera Ivanovicia, rodzina, przyjaciele i sojusznicy polityczni uczcili ósmą rocznicę jego śmierci, zapalając w piątek świece.
Cztery osoby zostały skazane za zaangażowanie w jego śmierć, ale ci, którzy zlecili i dokonali morderstwa, nigdy nie ponieśli odpowiedzialności.
Marko Jaksic, z partii Ivanovicia i radny w Zgromadzeniu Mitrowicy Północnej, powiedział, że życzyłby sobie, aby w miejscu morderstwa w rocznicę zgromadziło się więcej osób, gdyż oznaczałoby to, że „miasto się zmieniło”.
Komemoracji w Mitrowicy Północnej przybyli również politycy opozycji i aktywiści z Serbii. Partia Ivanovicia była w opozycji do głównej, popieranej przez Belgrad partii Serbów kosowskich, Srpskiej Listy. Przed swoją śmiercią Ivanovic wyraził obawy, że może stać się celem.
W Belgradzie odbyła się uroczystość upamiętniająca w cerkwi św. Sawy, w której uczestniczyli przewodnicząca parlamentu Ana Brnabic, minister spraw zagranicznych Marko Djuric oraz szef biura rządu serbskiego do spraw Kosowa Petar Petkovic.
Po komemoracji w Belgradzie Brnabic oskarżyła władze w Prisztinie o sabotaż śledztwa w sprawie zabójstwa Ivanovicia, co miało rzekomo powodować brak informacji o organizatorach i wykonawcach zamachu.
W czerwcu 2024 roku w Kosowie Sąd Podstawowy w Prisztinie uznał czterech Serbów, Nedeljko Spasojevica, Marko Rosica, Zarka Jovanovica i Dragisę Markovicia, za winnych zaangażowania w zabójstwo.
Wyrok ten zapadł trzy lata po rozpoczęciu problematycznego procesu, w którym dwóch mężczyzn podejrzewanych o kierowanie grupą, która zorganizowała morderstwo – były wiceprzywódca popieranej przez Belgrad Srpskiej Listy Milan Radoicic oraz biznesmen Zvonko Veselinovic – zostało wspomniane w akcie oskarżenia, ale nigdy nie oskarżono ich. Oboje zaprzeczyli zaangażowaniu.





