Posłuchaj tego artykułu
Ok. 2 minuty
Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy wymowy. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby systematycznie analizować i poprawiać wyniki.
Obywatel Kanady zginął w Iranie „z rąk irańskich władz”, stwierdziła minister spraw zagranicznych Anita Anand.
Minister w czwartek w mediach społecznościowych wezwała reżim do zakończenia przemocy wobec protestujących. Według amerykańskiej organizacji Human Rights Activists News Agency (HRANA), od momentu rozpoczęcia demonstracji w grudniu zginęło co najmniej 2 600 osób.
„Pokojowe protesty obywateli irańskich – domagających się wysłuchania swoich głosów w obliczu represji ze strony irańskiego reżimu i ciągłych naruszeń praw człowieka – doprowadziły do tego, że reżim flagrancko lekceważy ludzkie życie” – napisała Anand.
„Nasi urzędnicy konsularni są w kontakcie z rodziną ofiary w Kanadzie, a moje najszczersze kondolencje są z nimi w tym czasie.”
Kanadyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych (GAC) potwierdziło w środę, że jest świadome śmierci Kanadyjczyka w Iranie, ale nie podało dalszych szczegółów.
GAC zaleca Kanadyjczykom w Iranie opuszczenie kraju, jeśli mogą to zrobić w sposób bezpieczny.
Napięcie w regionie wzrasta, a prezydent USA Donald Trump zapowiedział „bardzo silne działania”, jeśli Iran zacznie strzelać do protestujących.
Stany Zjednoczone wycofują niektóry personel z baz na Bliskim Wschodzie, powiedział w środę urzędnik USA mediom, po tym jak wysoki przedstawiciel irański powiedział, że Teheran ostrzegł sąsiadów, że uderzy w amerykańskie bazy, jeśli Waszyngton przeprowadzi atak.







