Bangladeski migrant, który przeniósł swoją rodzinę do domu spokojnej starości, w którym mieszka bez zgody, twierdzi, że wyrzucenie ich byłoby naruszeniem jego praw człowieka.
Ojciec dziewięciorga dzieci, Shahidul Haque, 59 lat, który otrzymuje świadczenia z tytułu bezdechu sennego i depresji, wprowadził się do jednopokojowego mieszkania w David Smith Court, kompleksie w Reading przeznaczonym dla osób powyżej 55. roku życia w lipcu 2024 roku.
Zaledwie pięć miesięcy później wprowadził swoją żonę, Jakię Sultana Monni, 28 lat, oraz ich trzyletnie bliźniaczki do nieruchomości bez zgody.
Urzędnicy z Southern Housing, właściciela domu spokojnej starości, poinformowali pana Haque, że naruszył umowę najmu – i skierowali sprawę do sądu hrabstwa Reading, aby odzyskać mieszkanie.
Haque twierdzi, że nie zdawał sobie sprawy, że nie wolno mu wprowadzić rodziny do zakwaterowania dla osób starszych, ponieważ nie mógł czytać umowy najmu, ponieważ nie mówi po angielsku.
Argumentuje, że wyrzucenie jego rodziny z mieszkania naruszałoby jego prawa człowieka zgodnie z Artykułem 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (ECHR) – który chroni prawo do życia rodzinnego.
Mieszkańcy kompleksu dla seniorów w Reading w Berkshire skarżą się ciągle na 'nadmierny hałas’ i 'społeczne zachowanie’ ze strony rodziny.
…
Sprawa trwa.







