Strona główna Aktualności Gdy Iraniczycy chowają swoich zmarłych, wielu czeka na kolejny ruch Trumpa |...

Gdy Iraniczycy chowają swoich zmarłych, wielu czeka na kolejny ruch Trumpa | CBC News

17
0

Podczas emisji wideo w środę z wielkich procesji pogrzebowych dla niektórych z osób zabitych podczas protestów, które ostatnio ogarnęły kraj, irańska telewizja państwowa obarczyła winą USA za podżeganie i prowadzenie „działań terrorystycznych”. Jest to oficjalna narracja reżimu duchownego, który bezwzględnie próbował uciszyć wszystkie inne relacje na temat tego, co się dzieje. Fala demonstracji rozpoczęła się 28 grudnia, gdy handlowcy na Grand Bazaar w Teheranie zaprotestowali przeciwko pogłębiającemu się kryzysowi gospodarczemu w kraju i dalszemu spadkowi waluty, riala, do rekordowo niskiego poziomu. Zamieszki szybko rozprzestrzeniły się po całym kraju, gdy ludzie znużeni latami ucisku i ograniczeń wyszli na ulice. Przez niemal tydzień większość 90 milionów obywateli Iranu była odcięta od internetu i w wielu przypadkach uniemożliwiono im kontakt z rodziną i przyjaciółmi zarówno w kraju, jak i za granicą. „Sygnały zostały odcięte zaraz po rozpoczęciu protestów i obywatele zostali nagle sparaliżowani” – napisał 22-letni mężczyzna w wiadomości do CBC News. „Komunikacja jest nadal bardzo trudna. SMS-y są nieosiągalne.” CBC nie podaje tożsamości mężczyzny, ponieważ, tak jak inni, obawia się potencjalnych surowych konsekwencji ze strony reżimu irańskiego. Przez ostatnie dwa dni, przy pomocy irańskiego dziennikarza mieszkającego w Europie, CBC był w stanie połączyć się z trzema osobami w Iranie na platformie komunikacji społecznej Telegram. Wszyscy trzej odpowiadali na pytania dotyczące protestów, poziomu przemocy oraz groźby interwencji ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa z powodu brutalnej rozprawy z protestującymi. Amerykańska grupa praw człowieka HRANA twierdzi, że zweryfikowała ponad 2 500 ofiar śmiertelnych. „Osobiście byłem świadkiem strzałów i ataków… gazu łzawiącego, bomb dźwiękowych lub rac, amunicji ostrzegawczej i strzelb pneumatycznych” – powiedział 22-latek, który przebywa w południowym irańskim mieście Bandar Abbas, leżącym nad cieśniną Ormuz. „Byłem świadkiem potwierdzonej śmierci przynajmniej jednej osoby tuż obok mnie. Ciało zostało zabrane przez siły represji.” Oprócz zabitych, grupy zajmujące się prawami człowieka szacują, że tysiące osób zostało aresztowanych podczas protestów. Sądowy szef Iranu obiecał szybkie wymierzenie sprawiedliwości. 22-latek powiedział, że siły bezpieczeństwa użyły motocykli, pojazdów opancerzonych i armatek wodnych, aby zmusić demonstrantów do odwrotu. Powiedział, że jeden z jego znajomych został trafiony kilkoma kulami podczas protestu i znał liczne osoby rann…