Posłuchaj tego artykułu
Szacowany czas 4 minuty
Wersja audio tego artykułu została wygenerowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy wymowy. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby stale analizować i poprawiać wyniki.
We wtorek niezależny prokurator zażądał kary śmierci dla byłego prezydenta Korei Południowej Yoon Suk Yeol za zarzuty buntu związane z jego krótkotrwałym wprowadzeniem stanu wojennego w grudniu 2024 roku.
Yoon, który został oddalony z urzędu w kwietniu ubiegłego roku i obecnie przebywa w więzieniu, staje przed osiemnastoma procesami dotyczącymi różnych zarzutów kryminalnych związanych z jego porażką w sprawie stanu wojennego i innymi skandalami, które wybuchły podczas jego urzędowania. Najpoważniejsze zarzuty to te dotyczące kierowania buntem.
Zespół niezależnego prokuratora Cho Eun-suk zażądał od Sądu Okręgowego w Seulu wymierzenia Yoonowi kary śmierci, opisując jego dekret jako „działania antypaństwowe” i „samozamach”. Zespół Choa zarzucił, że Yoon miał na celu przedłużenie swojej władzy poprzez zneutralizowanie konstytucyjnej struktury systemów rządzenia państwem.
Mówiąc w tej samej sali sądowej później, Yoon skrytykował śledztwa w sprawie zarzutów buntu, mówiąc, że były „szalony” i że zawierały „manipulacje” i „dewiacje”.
Yoon, konserwatysta, ponownie podkreślił, że jego dekret był desperacką próbą podniesienia świadomości publicznej o tym, co uważał za niebezpieczeństwo ze strony liberalnej opozycji Partii Demokratycznej, która wykorzystała swoją większość legislacyjną, aby blokować jego agendę. Powiedział, że stosowanie uprawnień nadzwyczajnych prezydenta nie może być karane jako bunt.
Sąd ma wydać wyrok w lutym. Eksperci twierdzą, że sąd najprawdopodobniej wymierzy Yoonowi karę dożywotniego pozbawienia wolności. Korea Południowa nie wykonała żadnej kary śmierci od 1997 roku, a lokalne sądy rzadko w ostatnich latach orzekały karę śmierci.
Yoon jest pierwszym prezydentem Korei Południowej, który stoi przed potencjalną karą śmierci po opuszczeniu urzędu, od czasu skazania w 1996 roku byłego wojskowego dyktatora Chun Doo-hwana na śmierć za przywództwo w wojskowym zamachu stanu w 1979 roku. Wyrok śmierci Chuna został później zamieniony na karę dożywotniego pozbawienia wolności, a ostatecznie został on ułaskawiony i zwolniony.
Dekret, potem upadek
Dekret YOona, pierwszy tego rodzaju od ponad 40 lat, spowodował wprowadzenie uzbrojonych oddziałów na ulice Seulu, aby opasać Krajowy Zgromadzenie i wejść do biur wyborczych. Nie zgłoszono żadnych poważniejszych obrażeń. Jednak incydent wzbudził traumatyczne wspomnienia dyktatur z lat 70. i 80., kiedy rządy wspierane przez wojsko używały stanu wojennego i innych dekretów nadzwyczajnych, aby stacjonować żołnierzy i pojazdy opancerzone na miejscach publicznych w celu tłumienia protestów pro-demokratycznych.
W nocy wprowadzenia stanu wojennego przez Yoona, tysiące osób zebrały się przed Krajowym Zgromadzeniem, aby sprzeciwić się dekretowi i domagać się jego dymisji. Wystarczająca liczba posłów, w tym członków rządzącej partii Yoona, zdołała wejść do sali zgromadzenia, aby zagłosować przeciw dekretowi.
Obserwatorzy określili działanie Yoona jako polityczne samobójstwo, stanowiące spektakularny upadek dla byłego gwiazdora prokuratury, który wygrał wybory prezydenckie w Korei Południowej w 2022 roku, rok po wejściu w politykę.
Krajowe Zgromadzenie złożyło na niego akt oskarżenia i przekazało sprawę do Sądu Konstytucyjnego, który postanowił o odwołaniu go ze stanowiska prezydenta.
Dekret YOona i wynikająca z niego próżnia władzy pogrążyły Koreę Południową w politycznym chaosie, zatrzymały wysoki poziom dyplomacji kraju i wstrząsnęły jego rynkami finansowymi.
Lee Jae Myung, były lider Partii Demokratycznej, który przewodził procedurze impeachmentu Yoona, został prezydentem w nadzwyczajnych wyborach w czerwcu ubiegłego roku. Po objęciu urzędu Lee mianował trzech niezależnych prokuratorów, aby zbadać zarzuty dotyczące Yoona, jego żony i współpracowników.
Gabinet prezydenta oświadczył we wtorek, że oczekuje, iż władze sądownicze orzekną w sprawie Yoona zgodnie z prawem, zasadami i oczekiwaniami społecznymi.
Zgadywano, że Yoon sięgnął po stan wojenny, aby uchronić swoją żonę, Kim Keon Hee, przed potencjalnymi śledztwami korupcyjnymi. Jednak po zakończeniu sześciomiesięcznego śledztwa w zeszłym miesiącu, zespół niezależnego prokuratora Choa doszedł do wniosku, że Yoon planował przez ponad rok wprowadzić stan wojenny, aby eliminować swoich politycznych rywali i monopolizować władzę.






