Strona główna Aktualności Ludzie w Iranie nawiązują kontakt z zewnętrznym światem, opisują sceny na ulicach

Ludzie w Iranie nawiązują kontakt z zewnętrznym światem, opisują sceny na ulicach

17
0

Zasłuchaj się w ten artykuł
Szacowany czas: 5 minut
Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy w wymowie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby systematycznie analizować i poprawiać wyniki.

Po wyłączeniu internetu w Iranie dokładne odzwierciedlenie demonstracji z zagranicy stało się trudne. Jednakże po powrocie pewnych rodzajów komunikacji we wtorek, The Associated Press był w stanie skontaktować się z osobami w kraju, które były świadkami i brały udział w protestach.
Demonstracje rozpoczęły się trochę ponad dwa tygodnie temu z powodu gniewu na związane z Iranem zaburzenia gospodarcze i szybko skierowały się przeciwko teokracji, zwłaszcza przeciwko 86-letniemu Najwyższemu Przywódcy Ayatollahowi Ali Khameneiemu.
Zdjęcia uzyskane we wtorek przez The Associated Press z demonstracji w Teheranie pokazały graffiti i hasła wzywające do śmierci Khameneiego – co mogłoby skutkować karą śmierci.
Skylar Thompson z Human Rights Activists News Agency (HRANA) powiedziała AP, że nowy bilans ofiar związanych z protestami przekraczający 2000 osób był szokujący, zwłaszcza że osiągnął czterokrotność tych z dwutygodniowych protestów Mahsy Amini w 2022 roku.
Ostrzegła, że bilans prawdopodobnie będzie nadal rosnąć: „Jesteśmy przerażeni, ale nadal uważamy, że liczba jest zaniżona.”
Kilka godzin później HRANA podała, że liczba zmarłych wzrosła do co najmniej 2571.

Ogólny kontekst: Artykuł dotyczy zamieszek i demonstracji w Iranie, rozpoczętych z powodu problemów gospodarczych i wstrząśniętych przeciwnymi atakami na teokrację oraz brutalną reakcją sił bezpieczeństwa.

Fakty sprawdzone: The Associated Press jest renomowaną agencją prasową zajmującą się wiadomościami.

Iranianie kontaktują się, ale świat nie może się skomunikować
Kilka osób w Teheranie mogło wezwać AP we wtorek i rozmawiać z dziennikarzem, ale biuro AP w Dubaju, Zjednoczone Emiraty Arabskie, nie mogło oddzwonić pod te numery.
Świadkowie powiedzieli, że nadal nie działa wysyłanie wiadomości tekstowych, a użytkownicy internetu w Iranie mogą łączyć się z lokalnymi stronami zatwierdzonymi przez rząd, ale nie z zagranicznymi.
Opisali silnie związany ze służbami scene: Antyterrorystyczni policjanci noszący hełmy i kamizelki kuloodporne oraz trzymający pałki, tarcze, strzelby i miotacze gazu łzawiącego, według świadków. Policja stała na straży przy głównych skrzyżowaniach.
W pobliżu świadkowie mówili, że widzieli członków ochotniczej siły Basij Gwardii Rewolucyjnej, którzy nosili broń palną i pałki. Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa w cywilnych ubraniach byli widoczni w miejscach publicznych.