Strona główna Sport ’Brak szacunku’ – szef Barnsleya niezadowolony z błędu Szoboszlaia przy golu

’Brak szacunku’ – szef Barnsleya niezadowolony z błędu Szoboszlaia przy golu

14
0

Trener Barnsley Conor Hourihane powiedział, że Dominik Szoboszlai był „lekceważący” wobec jego drużyny po tym, jak pomocnik Liverpoolu popełnił dziwaczny, nietypowy błąd, który dał League One bramkę. W kierunku połowy meczu, który zakończył się wynikiem 4:1 na korzyść Liverpoolu, co pozwoliło im awansować do czwartej rundy Pucharu Anglii, Szoboszlai powrócił, by zatrzymać atak Barnsley, a następnie próbował dryblować zaledwie trzy jardy pod presją. To pozwoliło Adamowi Phillipsowi strzelić przeciwko swojemu byłemu klubowi, pochodzącemu z akademii Liverpoolu, gdy Barnsley zmniejszyło wynik do 2-1. „Jestem trochę rozczarowany postawą ich gracza, szczerze mówiąc”, powiedział Hourihane na konferencji prasowej po meczu. „Myślałem, że było to nieco lekceważące. Nie sądzę, że zrobiłby to przeciwko Chelsea, czy Arsenalowi w meczu Ligi Mistrzów. Niewiarygodne uczucie i podniecenie dla Adama oczywiście, ale trochę braku szacunku ze strony ich gracza, szczerze mówiąc.” Zapytany o swoje zdanie na temat decyzji Szoboszlaia, trener Liverpoolu Arne Slot odpowiedział na komentarze Hourihane’a, mówiąc: „Nie sądzę, że powinno się to robić w meczu Premier League, Pucharze Ligi, meczu towarzyskim czy treningu. To dziwny wybór, i mam też swoje zdanie na ten temat, ale wolę zatrzymać je dla siebie i omówić z Dominikiem.” Mówiąc do TNT Sports po meczu, Szoboszlai przyznał, że przeprosił kolegów z drużyny za błąd. „Przepraszam zespół ponownie. Sprawiłem nam trudności swoim łatwym błędem”, powiedział. „Ale piłka nożna idzie do przodu i zajmiemy się kolejną rundą.” Slot powiedział później na konferencji prasowej: „To nie pierwszy raz – i mówię ogólnie – kiedy jesteśmy do przodu 2-0, nie ma problemów w meczu, a potem tracimy głupią lub łatwą bramkę. Ta na pewno się wyróżnia, nawet dla nas. Zazwyczaj kiedy prowadzisz 2-0, druga drużyna jest bliska zaakceptowania swojej porażki, zwłaszcza jeśli możesz i tak kontrolujesz grę, zazwyczaj drużyny nie są tak agresywne i wtedy możesz zdobyć trzeciego i czwartego gola. Ale jeśli oddaje się łatwą bramkę, jak wiele razy to zrobiliśmy w tej sezonie, to jest to duże zmienia myślenie dla drugiej drużyny. Na pewno to nam nie pomaga. Nawet dzisiaj mogliśmy zobaczyć wiele rzeczy takich samych, jak wiele razy w tym sezonie.” Czy Barnsley również powinno dostać rzut karny? Szoboszlai był również zaangażowany w wielkie krzyki o rzut karny w drugiej połowie, kiedy prawie ustąpił miejsca na 2-2. Skrzydłowy Barnsley, Reyes Clearly, który imponował na lewym skrzydle przez całą noc, minął pomocnika Liverpooula, a następnie padł po szarpaniu się w starciu z Węgrem. Powtórki pokazały, że Szoboszlai faktycznie dosięgnął piłki, ale był również ręka na plecach skrzydlowego z Barnsley. Sędzia Farai Hallam odrzucił te roszczenia, aż do piątej rundy rozgrywek nie ma technologii VAR. „Myślałem wtedy, że był to penalty”, powiedział Hourihane. „Patrząc teraz z powrotem po meczu, gracz faktycznie dosięgnął piłki. Ale jednocześnie widać, że [Szoboszlai] wpadł w tę panikę, gdy Reyes minął go pociągając trochę jego koszulkę. To był łatwy wybór, który mógł pójść w naszą stronę, ważny moment w meczu. 2-1 około 65. minuty, nigdy nie wiesz, co może się wydarzyć potem. To była duża decyzja, która nie poszła w naszą stronę.” Reagując na to zdarzenie, Slot uznał, że nie był to rzut karny, zwłaszcza że dwie duże prośby o rzut karny nie zostały uwzględnione na korzyść Liverpoolu przeciwko Arsenalowi w czwartek wieczorem. „Nie ma VAR-u, więc gdyby sędzia się pomylił, nie było możliwości jego poprawy”, powiedział Slot. „Z tego, co mi powiedziano, nie był to rzut karny, a Dominik dosięgnął piłki, ale muszę to zobaczyć, żeby wyrazić moje zdanie. W czwartek wieczorem zobaczyłem dwie sytuacje w polu karnym Arsenalu, które były bardziej rzutami karnymi niż ta, którą widziałem teraz na oko, nie oglądając tego na wideo. Mogę zaakceptować, że nie dostaliśmy jednego przeciwko Arsenalowi, chociaż w tym sezonie daliśmy sobie punkty karne nawet po interwencjach VAR, które były mniejsze niż dwa incydenty, które miały miejsce w Arsenalu. Mogę zaakceptować rezultat w Arsenalu i dzisiaj.