Strona główna Aktualności Szwajcarski sąd utrzymuje właściciela baru w areszcie po śmiertelnym pożarze z okazji...

Szwajcarski sąd utrzymuje właściciela baru w areszcie po śmiertelnym pożarze z okazji Nowego Roku, w którym zginęło 40 osób | CBC News

22
0
Ikona przekształcania tekstu na mowę

Posłuchaj tego artykułu

Szacowany czas: 2 minuty

Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy dźwiękowe. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby systematycznie przeglądać i poprawiać wyniki.

Szwajcarski sąd nakazał w poniedziałek, że współwłaściciel baru w ekskluzywnym ośrodku narciarskim Crans-Montana, który stanął w ogniu pierwszego stycznia, zabijając 40 osób, musi pozostać w areszcie.

Sąd podał w oświadczeniu, że Jacques Moretti zostanie zatrzymany na okres tymczasowy trzech miesięcy, ale może to być przeanalizowane, jeśli podjęte zostaną środki zapobiegawcze, takie jak wpłata kaucji.

Prokuratorzy kantonu Valais początkowo nakazali zatrzymanie Morettiego w piątek po długim przesłuchaniu z nim i jego żoną, Jessicą.

Para wyraziła swoje żale z powodu pożaru i powiedzieli, że będą w pełni współpracować z dochodzeniem.

Adwokaci Jessiki Moretti podali w poniedziałek, że decyzja sądu pozwoli jej mężowi odzyskać wolność, gdy warunki zostaną spełnione.

„Władza ta wzięła pod uwagę bezwarunkowe zaangażowanie Jessiki Moretti i jej męża w nieuniknione postępowanie prawne, któremu będą przyjęci wspólnie” – powiedzieli.

OBEJRZĄJ | Świadkowie wspominają widzenie ludzi próbujących uciec przed pożarem:

Świadkowie opisują szok widoku osób uciekających z pożaru baru

Dwóch świadków, którzy byli w ośrodku Crans-Montana w Szwajcarii na Sylwestra, opowiedziało dziennikarzom o koszmarze widzenia ludzi próbujących uciec przed ryną pożaru. (OSTRZEŻENIE: Wideo zawiera opisy obrażeń spowodowanych poparzeniami ofiar.)

Szwajcarskie władze ogłosiły ostatnią piątkową narodowy dzień żałoby, a dzwony kościelne zabrzmiały w całym kraju, aby uczcić ofiary.

Ponad połowa zmarłych była nastolatkami, a kolejnych 116 osób zostało rannych, wielu z nich poważnie.