Strona główna Aktualności Trump mówi, że ​​nie będzie więcej wenezuelskiej ropy ani pieniędzy dla Kuby,...

Trump mówi, że ​​nie będzie więcej wenezuelskiej ropy ani pieniędzy dla Kuby, dąży do porozumienia | Wiadomości CBC

22
0
Ikona przekształcania tekstu na mowę

Posłuchaj tego artykułu

Szacowany czas czytania: 3 minuty

Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy w wymowie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle przejrzy i poprawiać wyniki.

Prezydent USA Donald Trump w niedzielę oświadczył, że nie będzie więcej wenezuelskiej ropy ani pieniędzy szła do Kuby i sugerował, że komunistycznie rządzona wyspa powinna zawrzeć porozumienie z Waszyngtonem, zaostrzając presję na długoletniego wroga USA.

Według danych żeglugowych nie odchodziły żadne ładunki z wenezuelskich portów do kraju karaibskiego od schwytania prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro przez siły USA 3 stycznia w środku surowego blokowania zasobów ropy przez USA na ten kraj.

Tymczasem Caracas i Waszyngton posuwają się naprzód w 2-miliardowym amerykańskim porozumieniu, aby dostarczyć do 50 milionów baryłek wenezuelskiej ropy do USA, a dochody miałyby być deponowane na kontach nadzorowanych przez skarb amerykański — co stanowiło ważne testowanie rozwijającego się stosunku między Trumpem a tymczasową prezydent Delcy Rodríguez.

„NIE BĘDZIE WIĘCEJ ROPY ANI PIENIĘDZY IDĄCEJ DO KUBY — ZERO! Zdecydowanie sugeruję, żeby zawarli porozumienie, ZANIM BĘDZIE ZA PÓŻNO” — napisał Trump na swojej platformie Truth Social w niedzielę. „Kuba przetrwała przez wiele lat dzięki dużej ilości ROPY i PIENIĘDZY z Wenezueli.”

Trump nie wyjaśnił swojego sugerowanego porozumienia. Urzędnicy USA zaostrzyli swoją retorykę wobec Kuby w ostatnich tygodniach.

OBEJRZYJ | Niepewność i strach zawisły w Caracas:

Strach opanował Wenezuelę po łamaniu oporu rządu | Hanomansing Tonight

Rząd Wenezueli rozpoczął wszechstronne represje wobec opozycji po obaleniu Nicolása Maduro, zatrzymując dziennikarzy i cywilów. Korespondent z Caracas Román Camacho oraz wenezuelski polityk Freddy Guevara wypowiadają się w programie Hanomansing Tonight na temat sytuacji w kraju.

Kuba broni praw do importu

Minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodríguez oświadczył w niedzielę w poście na platformie społecznościowej X, że Kuba ma prawo importować paliwo od dostawców chętnych do jego eksportu. Zaprzeczył również, że Kuba otrzymała rekompensatę finansową lub innego rodzaju „materialnej” rekompensaty za zapewniane usługi bezpieczeństwa dla jakiegokolwiek kraju.

Cuba opiera się na importowanej ropy i paliwie — głównie dostarczanej przez Wenezuelę, a także mniejszych ilościach pochodzących z Meksyku — zakupionych na rynku, aby zasilać swoje generatory prądu i pojazdy.

Po zmniejszeniu się w ostatnich latach operacyjnej zdolności rafineryjnej, dostawy ropy i paliwa z Wenezueli do Kuby zmalały. Jednak ten południowoamerykański kraj nadal jest największym dostawcą, eksportując około 26 500 baryłek dziennie w zeszłym roku, zgodnie z danymi monitorowania statków i wewnętrznymi dokumentami państwowej firmy PDVSA, które pokrywały około 50 procent deficytu ropy Kuby.

Meksyk wyłonił się w ostatnich tygodniach jako krytyczny alternatywny dostawca ropy dla wyspy, ale dostawy pozostają małe, według danych żeglugowych.

Prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum oświadczyła w zeszłym tygodniu, że jej kraj nie zwiększał woluminów dostaw, ale z uwagi na ostatnie wydarzenia polityczne w Wenezueli, Meksyk stał się „ważnym dostawcą” ropy dla Kuby.

Amerykańskie służby wywiadowcze przedstawiły ponury obraz gospodarczej i politycznej sytuacji Kuby, jednakże ich analizy nie potwierdzają jednoznacznie przewidywania Trumpa, że wyspa jest „gotowa do upadku”, podała w sobotę agencja Reuters, powołując się na trzy osoby zaznajomione z poufnymi analizami.

Według CIA kluczowe sektory gospodarki kubańskiej, takie jak rolnictwo i turystyka, są poważnie nadszarpane przez częste przerwy w dostawach prądu, sankcje handlowe i inne problemy. Potencjalna utrata importu ropy i innych form wsparcia od Wenezueli, od lat kluczowego sojusznika, mogłaby sprawić, że rządzienie stanie się trudniejsze dla prezydenta Miguela Díaza-Canela.