Głos na drugim końcu telefonu w Szwajcarii jest niepewny i nerwowy. Ledwie tydzień minął od strasznego pożaru, który ogarnął piwnicę baru Le Constellation w Crans-Montana, zabijając 40 osób i poważnie raniąc 116 innych – większość nastolatków świętujących Sylwestra.
Przez ostatnie kilka dni bolesny żal ich rodziców przerodził się w furie skierowaną przeciwko francuskim właścicielom baru w ośrodku narciarskim, Jacques’owi i Jessice Moretti.
Wczoraj 49-letni Jacques, którego rzekomo miała przeszłość kryminalna z serią przestępstw na swoim koncie, został dramatycznie zatrzymany po ogłoszeniu przez szwajcarskich prokuratorów 'ryzyka ucieczki’.
Poza tym pojawiają się niepokojące doniesienia, że jego 40-letnia żona została uchwycona na kamerach monitoringu, uciekając z Le Constellation podczas rozprzestrzeniającego się pożaru, przetrzymując w kasie, podczas gdy setki młodych klientów były uwięzione wewnątrz.
Była modelka i aktorka, Jessica, kiedyś pracowała z brytyjskim komikiem Sacha Baronem Cohenem, jak donosi „Daily Mail”.
Więcej o tym, co działo się podczas tych ostatnich chwil w Sylwestra. Więcej też o poważnych obawach, które wcześniej zgłaszali byli pracownicy na temat bezpieczeństwa w barze (który miał znaczną liczbę klientów niepełnoletnich, niektórzy mieli zaledwie 14 lat), w tym te zgłoszone przez francuskiego barmana pozostawionego w śpiączce po strasznej pożodze.
Pod rosnącym naciskiem na parę, ojciec Jacques’a Moretti ekskluzywnie powiedział „Daily Mail” przez telefon w tym tygodniu, że jego syn i synowa – której ojciec jest emerytowanym strażakiem – zostały załamane tragedią. „Jesteśmy rodziną. Jesteśmy zjednoczeni. Zobaczymy, co stanie się dalej” – powiedział.
Para stoi przed możliwością stawienia zarzutów nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu i nieumyślnego podpalenia. Wczoraj zostali oficjalnie przesłuchani przez szwajcarskich prokuratorów.






