Premier Julia Svyrydenko informuje, że w piątkową noc Rosyjska Federacja zaatakowała miejskie kotłownie podczas ostrzału Ukrainy.
„Słuchając raportów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Ministerstwa Energii oraz Ministerstwa Rozwoju Społeczności i Terytoriów na temat skutków nocnego masowego ataku i silnej pogody, skoordynowaliśmy działania wszystkich służb. Przez niemal pięć godzin Rosja atakowała budynki mieszkalne i infrastrukturę cywilną w Kijowie i innych miastach. Wykorzystano ponad 240 dronów i 36 rakiet. W stolicy zginęły cztery osoby, a 25 zostało rannych. Moje szczerze wyrazy współczucia dla rodzin” – napisała Svyrydenko na Telegramie.
Dodała, że niektóre dzielnice Kijowa borykają się z przerwami w dostawie prądu i wody z powodu uszkodzeń stacji, linii i urządzeń generacyjnych.
„Trwają prace nad przywróceniem prądu dla ponad 500 000 odbiorców. Wdrażane są awarie i planowane przerwy, których czas trwania jest również wpływany przez spadające temperatury” – dodała premier.
Svyrydenko stwierdziła, że w nocy wróg celowo zaatakował miejskie zakłady kotłowe, nazywając to terroryzmem energetycznym i próbą zamiany „zimy w broń”.
„W wyniku ataków Slavutych został pozbawiony prądu – pracownicy energetyczni już przywracają energię dla około 3 000 klientów w regionie Czernihowskim. Jednocześnie, z powodu trudnych warunków atmosferycznych, awarie zasilania są odnotowywane w niektórych społecznościach we wszystkich regionach. Załogi ratownicze pracują nad przywróceniem dostaw energii” – napisała.




