Ostre przepisy imigracyjne sprawiają, że somalijska społeczność Minneapolis jest na krawędzi
Prezydent USA Donald Trump podtrzymał swoje uwagi na temat Somalijczyków, mówiąc, że ich społeczność „zniszczyła nasz kraj”, gdy ICE wzmacnia działania w Minnesocie, celując w nielegalnych imigrantów z Somalii.
Strzelanina miała miejsce podczas najnowszej ostrej akcji imigracyjnej departamentu Bezpieczeństwa Krajowego w Minnesocie, która częściowo wiąże się z zarzutami o oszustwa dotyczące mieszkańców pochodzenia somalijskiego.
Trump wielokrotnie oskarżał Somalijczyków o kradzież miliardów dolarów z Minnesoty, a w grudniu zaatakował imigrantów somalijskich, nazywając ich „śmieciami” i mówiąc, że „nie wniosą nic dobrego” do kraju.
Prezydent USA złożył swoje wypowiedzi krótko po pojawieniu się doniesień, że federalne władze przygotowują ukierunkowaną operację egzekwowania prawa imigracyjnego w Minnesocie, skupiając się na Somalijczykach żyjących nielegalnie w USA, wg osoby zaznajomionej z planowaniem.
To sprawiło, że wiele osób z somalijskiej społeczności Minnesoty jest na krawędzi. Minnesocie ma największą populację Somalijczyków w USA, liczącą około 80 000 osób, z których większość to obywatele amerykańscy.
W ciągu dwóch pierwszych tygodni Operacji Skok, uruchomionej 1 grudnia przez departament, zgłoszono, że aresztowano ponad 400 osób z różnych środowisk, w tym też Somalijczyków.
Wśród zatrzymanych był 20-letni Amerykanin pochodzenia somalijskiego urodzony w Minneapolis, co zostało potępione przez burmistrza miasta oraz szefa policji.






