Czy Wenezuela jest „najgroźniejszym zagrożeniem na światowym froncie?” Według amerykańskiego szpiega Jacka Ryana, tak właśnie może być.
Ryana, oczywiście, nie ma naprawdę. To postać stworzona przez autora Toma Clancy’ego i bohater jego bestsellerowych powieści, kilku adaptacji filmowych oraz serialu o tym samym tytule, który emitowany był na Amazon Prime przez cztery sezony.
Ale po nalotach wojskowych Stanów Zjednoczonych na stolicę Wenezueli w weekend oraz po schwytaniu prezydenta Nicolása Maduro, miliony osób na mediach społecznościowych zaczęły dzielić się sześcioletnimi przemyśleniami fikcyjnego analityka CIA na temat petrostanu w Ameryce Południowej i „zagrożenia”, jakie stanowi.
Scena — z pierwszego odcinka drugiego sezonu Jacka Ryana z 2019 roku — ukazuje sławnego szpiega, w którego wcielił się John Krasinski (znany także jako Jim z „Biura”), opowiadającego studentom na uczelni, dlaczego chwiejąca się Wenezuela może stanowić większe zagrożenie dla bezpieczeństwa USA niż Rosja, Chiny czy Korea Północna.
Skrypt wykładu Ryana opiera się w pewnym stopniu na wydarzeniach mających miejsce w Wenezueli w tamtym czasie. Jednak teraz ludzi zastanawia, czy może przepowiedział on obecną, rzeczywistą sytuację.
To coś, czego nawet współtwórca serialu jest świadom.
„Celem tego sezonu nie było wizjonerstwo — to była wiarygodność,” powiedział Carlton Cuse w wywiadzie opublikowanym w Deadline w niedzielę.





