Miliony pracowników znajdą się w gorszej sytuacji do 2030 roku, gdy polityka podatkowa Partii Pracy „cicho uderza” w pracowników, ale zamożniejsi beneficjenci i emeryci staną się bogatsi – ostrzegł zespół analityczny.
Skutki pułapu podatkowego – gdzie osoby są przesuwane do wyższych progów podatkowych poprzez zamrożone poziomy dochodów i składek ubezpieczeniowych – oznaczają, że pracownik zarabiający dziś 50 000 funtów straci realnie 505 funtów do 2030 roku, pomimo wzrostu wynagrodzenia do 56 000 funtów w tym czasie.
W miarę jak pracownicy znajdą się w kieszeniach, tajna podatkowa obława Partii Pracy sprawi, że emeryci chronieni przez potrójny blok będą przynajmniej o 306 funtów bogatsi lub o 537 funtów bogatsi, jeśli są zwolnieni z podatku dochodowego dzięki potrójnemu blokowi.
Podobnie beneficjenci będą o 290 funtów bogatsi w realnych wartościach do 2030 roku, dzięki wzrostom stawki standardowej podatku.
Tymczasem ci, którzy zarabiają około 50 000 funtów, czyli najbardziej poszkodowani, zmierzą się z podniesieniem się z 28% do 42% łącznej stawki podatkowej od dochodów powyżej wyższego progu podatkowego w wysokości 50 270 funtów.
Dyrektor ds. polityki ekonomicznej i fiskalnej w Centrum Studiów Politycznych, think tanku stojącego za nowymi badaniami, Daniel Herring, powiedział: „Polityka podatkowa Partii Pracy cicho uderza w pracowników, chroniąc emerytów i beneficjentów.
„Zamrożenie osobistego zwolnienia od podatku dochodowego uderzy w wszystkich, ale to ci, którzy są przesuwani do wyższych grup podatkowych, naprawdę ucierpią – do tego stopnia, że pracownik zarabiający dziś 50 000 funtów będzie w rzeczywistości uboższy za pięć lat, pomimo otrzymywania podwyżek.
„Tymczasem państwowa emerytura i kredyt uniwersalny będą warte więcej w realnych wartościach.
„To działanie pułapu podatkowego podnosi podatki dla milionów pracowników za zamkniętymi drzwiami.”
Krytykowano szeroko kanclerz Rachel Reeves za podwyżki podatków poprzez ciche przedłużenie zamrożenia poziomów dochodów i składek ubezpieczeniowych do 2031 roku w jej budżecie jesiennym – pomimo obietnicy Partii Pracy niepodnoszenia podatków dla pracujących w swoim manifeście.
Zmiany oznaczają, że pracownicy teraz zobaczą spadek standardów życia, gdy rosną dla tych zależnych od państwa.
To po tym, jak Daily Mail ujawnił, że pani Reeves ogłosiła więcej podwyżek podatków niż wszyscy inni kanclerze co najmniej od sześciu dekad.
Historyczna baza danych środków budżetowych pokazuje, że kanclerz „zdobył” dodając 75.1 miliarda funtów rocznie do obciążeń dla ciężko pracujących Brytyjczyków.
Rzecznik skarbu państwa powiedział: „W budżecie zwiększyliśmy płacę minimalną krajową i minimalną, obniżono rachunki za energię o 150 funtów, przedłużono zamrożenie opłat za recepty, cło paliwowe i zamrożono ceny biletów kolejowych po raz pierwszy od 30 lat.
„Obiektywne i konieczne decyzje, które podjęliśmy w budżecie, oznaczają, że możemy zrealizować priorytety kraju – skrócić listy oczekujących, obniżyć dług i zadłużać się oraz zmniejszyć koszty życia.”







