Strona główna Aktualności GLOVER: Wynalazczna danina Milibanda najciężej uderzy w mniej zamożnych ludzi

GLOVER: Wynalazczna danina Milibanda najciężej uderzy w mniej zamożnych ludzi

18
0

Ed Miliband może być sekretnym konserwatystą, a może nawet tajnym agentem Reform UK? Oczywiście, pomysł ten jest absurdalny. Sekretarz ds. energii jest oddanym socjalistą i fanatykiem Net Zero.

I jednakże bardziej niż ktokolwiek w Labour – nawet bardziej niż Sir Keir Starmer i Rachel Reeves – robi wszystko, aby podkopywać już opadające szanse swojej partii swoim bezwzględnym pośpiechem w wprowadzaniu Net Zero, niezależnie od szkód, jakie to przyniesie dla gospodarki i tym samym dla życia ludzi.

Według The Times, ostatni absurdalny pomysł Milibanda polega na nałożeniu rocznej opłaty dodatkowej w wysokości 30 funtów na rok na 25 milionów właścicieli kotłów gazowych w kraju, tylko za przywilej ich posiadania. Możemy być pewni, że opłata będzie rosnąć co roku, dopóki Labour będzie przy władzy.

Zasada ta jest częścią 15-miliardowego „planu energetycznego”, który faktycznie zawiera kilka potencjalnie rozsądnych pomysłów, takich jak rządowe oferowanie zachęt finansowych do instalacji paneli fotowoltaicznych na dachach. Ale proponowana roczna opłata za kotły gazowe jest zarówno szalona, jak i okrutna.

Miliband chce zachęcić więcej gospodarstw do instalacji pomp ciepła, które działają na prądzie. Jego celem jest wykorzystanie pieniędzy wykradzionych od właścicieli kotłów do obniżenia ceny prądu, choć efekt ten byłby marginalny.

Jednakże wpływ tej regresywnej daniny na biedniejsze osoby, które posiadają kotły gazowe, byłby znaczący. Pomyśl o oburzeniu, jakie spotkało plan Labouru dotyczący zniesienia zimowego dodatku dla emerytów w wysokości od 100 do 300 funtów rocznie. Rząd został zmuszony do wycofania się.

[Warto zaznaczyć, że artykuł zawiera zdjęcia z podpisami, które można pominąć w tłumaczeniu.]